
Zakres obowiązku należytej staranności
Artykuł 355 kc znajduje zastosowanie nie tylko przy wykonywaniu umowy, ale również np. przy ustalaniu stopnia staranności wymaganego od stron w trakcie procedury zawierania umowy, a więc przed jej zawarciem, jak i w ramach wykonywania obowiązków z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Obowiązki dłużnika w ramach stosunków prawnych o charakterze zobowiązaniowym (dotyczy to głównie stosunków kontraktowych) kształtowane są przede wszystkim przez wolę stron, która zostaje uzupełniona obowiązkami i tak wynikającymi z ustawy, zasad współżycia społecznego oraz istniejących zwyczajów (art. 56 kc). Zasady wykonywania tych obowiązków określone są w art.354 kc, a art. 355 kc wskazuje jedynie na model staranności, który powinien być zachowany przy ich wykonywaniu.
Należy więc podkreślić, że nie ma jakiegoś obowiązku należytej staranności per se. Fakt zachowania bądź nie zachowania należytej staranności zawsze rozpatrujemy na tle istniejących już powinności, których niespełnienie może rodzić odpowiedzialność cywilną potencjalnego dłużnika.
Wzorzec staranności
Pojęcie wzorca staranności zakłada posługiwanie się pewnym modelem właściwego postępowania, z którym jest następnie porównywane zachowanie dłużnika, jakie miało miejsce w konkretnej sytuacji faktycznej. Wzorzec wskazuje wymogi postępowania stawiane dłużnikowi w danych warunkach. Ustalenie, że zachowanie danej osoby odbiegało od tego hipotetycznie ustalonego modelu, oznacza, że osoba ta nie dołożyła należytej staranności (a tym samym ponosi winę).
Wzorzec staranności wymaganej od dłużnika jest, co do zasady, obiektywny i zewnętrzny. Po pierwsze, powinien on być taki sam dla wszystkich podmiotów prawa znajdujących się w takiej samej sytuacji jak dłużnik. Po drugie, przy jego budowie nie uwzględnia się indywidualnych okoliczności związanych tylko z osobą dłużnika i zależnych od niego (takich jak np. to, że dłużnik był tego dnia chory, niedysponowany lub z innych, czysto subiektywnych przyczyn nie może winy ponosić). Po trzecie, nie należy brać pod uwagę osobowych cech („właściwości”) dłużnika (np. tego, że nie przywiązuje takiej uwagi do detali, formy dokumentów lub jest po prostu człowiekiem roztargnionym), ani jego możliwości intelektualnych. Po czwarte, wzorzec staranności nie jest zależny od subiektywnego przekonania dłużnika odnośnie tego, jaki poziom wymagań powinien być do niego stosowany w danej sytuacji.
Poza tym, ryzyko braku odpowiednich umiejętności nie może być przerzucane na wierzyciela, a więc dla określenia na ile staranny powinien być dłużnik w wykonaniu własnego zobowiązania nie będą miały znaczenia jego subiektywne starania, tylko obiektywna ocena wymagań jakie każdy dłużnik w danej sytuacji powinien spełnić. Jeżeli ktoś podejmuje się osobistego wykonania zobowiązania, do którego nie ma kwalifikacji zawodowych, umiejętności czy odpowiedniej wiedzy to czyni to na własne ryzyko.
W orzecznictwie sądowym od dawna przyjmuje się, że nie stanowi okoliczności ekskulpującej dłużnika fakt, iż przyjął on w umowie zamówienie w terminie albo w rozmiarach nieodpowiadających możliwościom – jego osobistym czy jego przedsiębiorstwa, lub nie mając do tego innego rodzaju potrzebnych predyspozycji (por. np. wyrok SN z 27 stycznia 1972 r., I CR 458/71).
Konkretyzacja wzorca
Konstruowanie zewnętrznego i obiektywnego wzorca nie wyklucza uwzględniania konkretnych, niezależnych od dłużnika, uwarunkowań i okoliczności w jakich musiał on podejmować działania zmierzające do wykonania zobowiązania. Tak więc, wzorzec należytej staranności, który najprościej można określić jako „model prawidłowego postępowania dłużnika w określonych warunkach” może w pewnym stopniu podlegać relatywizacji ze względu na sytuację konkretnego dłużnika.
Elementy zawodowe przy budowaniu wzorca należytej staranności
Niezależnie od tego, że wzorzec staranności jest generalnie zdepersonalizowany to w praktyce wielokrotnie sięga się do wzorców typu zawodowego, np. staranności radcy prawnego, kierowcy, murarza, projektanta. Takie odniesienie jest stosowane ze względu na rodzaj stosunków prawnych, w których dany podmiot występuje zawodowo i spełnia w nich określoną funkcję społeczną. Doprecyzować jednak należy, że takie odniesienie dotyczy wyłącznie w sytuacji, w których podmiot ten nie tylko pełni określoną rolę na co dzień, ale występuje w niej właśnie w konkretnym zobowiązaniu.
Pojęcie staranności ogólnie wymaganej
Staranność ogólnie wymagana oznacza w zasadzie staranność przeciętną lub „dobrą przeciętną”. Jeżeli strony w umowie nie postanowią inaczej to nic nie obliguje usługodawcy, aby, pisząc kolokwialnie „zrobił jak u siebie”, przez co rozumiem dochowanie podwyższonego poziomu staranności, który może oznaczać różne rzeczy, np. to aby wykonawca budynku wielorodzinnego w systemie zwrócił uwagę inwestora na to, że obok planowana jest inwestycja infrastrukturalna, która co prawda nie wymusza, ale uzasadnia zastosowanie dodatkowej izolacji akustycznej…
Staranność ogólnie wymagana równoznaczna będzie ze starannością „dobrą przeciętną” także w odniesieniu do profesjonalisty. W tym przypadku jednak przeciętna staranność będzie stała na podwyższonym (wyższym) w stosunku do innych podmiotów poziomie, ze względu na to, że musi być oceniana przez pryzmat zawodowego charakteru działalności danego podmiotu. Taką „podwyższoną” dla profesjonalistów staranność przewiduje już sama ustawa Kodeks cywilny. Jest to jak gdyby wymagany od nich standard. Jeszcze czym innym jest choćby najprostsze, jednozdaniowe (właściwie to takie jest najlepsze) zastrzeżenie w umowie np. że „Projektant wykona projekt z podwyższoną/najwyższą starannością.”. Sam wielokrotnie korzystałem w swojej zawodowej praktyce z takiego rozwiązania i nigdy nie zdarzyło mi się, aby kontrahent zanegował je na etapie negocjacji umowy. Wszystko dlatego, że powyższe postanowienie brzmi tak niewinnie i mało znacząco, że nikt nie spodziewa się jak duży potencjał w sobie ono zawiera. Tymczasem, zdarzało się już, gdy reprezentowałem swoich mocodawców w sądzie, że ten ostatni rozkładał ręce patrząc na stronę przeciwną i tłumaczył jej w ustnych motywach/uzasadnieniu wyroku, że mimo iż myślała ona, że według treści umowy coś nie stanowi jej obowiązku, to była w błędzie.
Przy określaniu poziomu wymaganej staranności w stosunkach danego rodzaju nie bierze się pod uwagę faktycznego postępowania przeważającego kręgu ich uczestników. Praktyka ogółu „usługodawców” może odbiegać in minus od właściwego/prawidłowego poziomu wymaganej staranności. Strona umowy ma jednak prawo kierować się (oraz zgodnie z tym wymagać od kontrahenta) wymaganiami jakie należy stawiać wobec dłużników obiektywnie, a nie wnioskami wynikającymi z obserwacji wadliwej praktyki na rynku.


