
Projekt a projekt budowlany
Projekt budowlany to pojęcie używane w ustawie Prawo budowlane. Wymagania projektu budowlanego zawarte są przede wszystkim w art. 34 ust. 1-3 tej ustawy oraz w Rozporządzeniu Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Kodeks cywilny w przepisach regulujących umowę o roboty budowlane milczy jednak na temat projektu budowlanego, używając za to pojęcia „projektu”. Oprócz oczywistej różnicy brzmieniowej są to również dwa różne pojęcia w sensie znaczeniowym, ponieważ jak już napisałem projekt budowlany musi spełniać liczne wymogi formalne. Projekt, jak i dokumentacja projektowa, o której mówi art. 647 kc nie muszą jednak odpowiadać wymogom prawa budowlanego i mogą być wyrażone na przykład w formie opisu zamówienia, rysunków, szkicu czy jakichś ogólniejszych rzutów kondygnacji.
Do definicji projektu w znaczeniu, którym posługuje się kodeksowa regulacja dotycząca umowy o roboty budowlane odniósł się również Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 24 kwietnia 2019 roku, I ACa 416/18, stwierdzając, że ma on (projekt) „szerokie znaczenie i może oznaczać także dostarczenie tzw. założeń techniczno – ekonomicznych przedsięwzięcia. Przy obecnej redakcji przepisów kc (mając na uwadze między innymi brzmienie literalne) brak jest podstaw do uznawania, że projektem tym musi być projekt budowlany w rozumieniu prawa budowlanego. Opowiadając się za takim kierunkiem interpretacji, przychylić się należy w konsekwencji do poglądu, że treść przepisów odnoszących się do umowy o roboty budowlane zawartych w Kodeksie cywilnym (art.647 – 658 kc) jednoznacznie wskazuje, że wszelkie umowy o wykonanie nawet niewielkich prac budowlanych zawierane przez inwestora z wykonawcą powinny być poddane wymaganiom przepisów tego tytułu.
Rozbieżności w orzecznictwie
Na tle umowy o roboty budowlane duże rozbieżności w orzecznictwie sądowym wywołuje kwestia dostarczenia projektu przez inwestora jako niezbędnego elementu, warunkującego nawet możliwość uznania danej umowy za umowę o roboty budowlane. Nie chodzi tutaj tylko o rozważania akademickie, ponieważ ewentualne przesądzenie, że zgodnie z tym co mówi art. 647 kc projekt musi być dostarczony przez inwestora, a nie przez wykonawcę przekłada się przede wszystkim na termin dopuszczalnego skutecznego dochodzenia roszczeń (przedawnienie). Skutkiem uznania, że projekt nie może być dostarczony przez wykonawcę będzie uznanie przez sąd zawartej przez strony umowy za umowę o dzieło; z tą z kolei wiąże się skrócony, bo dwuletni termin przedawnienia roszczeń.
Ze względu na rozległość rozważań sądowych i doktrynalnych w przedmiocie tego kto w końcu ten projekt powinien dostarczyć oraz ponieważ gdybym przytoczył tu wszystkie ważniejsze stanowiska w tej sprawie nikt by nie chciał czytać tego tekstu należy powiedzieć sobie w tym miejscu tzw. “to make a long story short…” ☺️ i jednoznacznie stwierdzić, że to kto dostarczył projekt nie jest jednak cechą przedmiotowo istotną umowy o roboty budowlane, a projekt ten może być sporządzony przez którąkolwiek ze stron kontraktu.
W praktyce coraz częściej spotyka się inwestycje w systemie „zaprojektuj i zbuduj”. Obowiązki wykonawcy obejmują wówczas również zaprojektowanie obiektu budowlanego zgodnie ze wskazówkami inwestora. Stwierdzenie, że takie przedsięwzięcia, osiągające niejednokrotnie bardzo znaczące rozmiary, np. budowa hotelu lub obwodnicy realizowane są w ramach umowy o dzieło mijałoby się z celem ustawodawcy, którym było uregulowanie skomplikowanych umów budowlanych w przepisach odrębnych od tych statuujących właśnie umowę o dzieło.
Jakkolwiek warto na pewno otwarcie powiedzieć, że ryzyko uznania przez sąd danej umowy budowlanej za umowę o dzieło istnieje, tak też znane są wypowiedzi Sądu Najwyższego, z których wynika, że projekt nie musi jednak być sporządzony przez zamawiającego / inwestora.
Jako przykład wyrażenia takiego stanowiska wystarczy powołać choćby wyrok Sądu Najwyższego z 26 września 2012 r., (II CSK 84/12), w którym to sąd ten stwierdził, że „Umowa o roboty budowlane dotyczy większych przedsięwzięć o zindywidualizowanych właściwościach fizycznych i użytkowych, którym co do zasady towarzyszy projektowanie, przy czym dokumentację projektową powinien dostarczyć inwestor, chyba że podjął się tego wykonawca i zinstytucjonalizowany nadzór.”. Należy w pełni zgodzić się Z tym wyrokiem.
Znaczenie dostarczenia projektu
Jako że prowadzę tego bloga głównie dla wykonawców i podwykonawców w umowach o roboty budowlane to odnotować trzeba, że w razie gdy sporządzenie projektu spoczywa na zamawiającym, który nie przedstawia go wykonawcy, to bez tego projektu wykonawca nie może spełnić swojego świadczenia, czyli po prostu nie może budować. Skutki prawne niedopełnienia lub opóźnień zamawiającego w dostarczeniu projektu wykonawcy powinny być oceniane podobnie jak nieprzekazanie wykonawcy terenu budowy*.
Zgodnie z art. 648 §2 kc wymagana przez właściwe przepisy dokumentacja stanowi część składową umowy. Oznacza to, że w skład umowy wchodzi również projekt, który doprecyzowuje cechy obiektu.
Projekt ma również bardzo duże znaczenie w ocenie prawidłowości wykonania zobowiązania przez wykonawcę, ponieważ zgodnie z art.649 kc, w razie wątpliwości poczytuje się, że wykonawca podjął się wszystkich robót objętych projektem stanowiącym część składową umowy.
*– pisałem na temat przekazania wykonawcy terenu budowy we wpisie z 6 maja br.


