Skarga pauliańska. Część I

Nikomu nie trzeba dwa razy mówić, że wierzyciel chcąc wyegzekwować swoją należność od dłużnika często może napotkać na opór tego ostatniego. Bywa tak, że dłużnik nie tylko sam nie wykonuje tytułu egzekucyjnego (np. nakazu zapłaty czy wyroku sądu) dobrowolnie, ale i przejawia niemałą inicjatywę, aby swój majątek ukryć lub nawet się go wyzbyć, np. przez sprzedaż swojej nieruchomości. Co więcej, dłużnik ma w zasadzie pełną swobodę, aby swoim majątkiem rozporządzać, a także np. zaciągać nowe zobowiązania, mimo niewypełnienia poprzednich. Takie działania mogą zagrozić, a nawet uniemożliwić wierzycielowi zaspokojenie jego roszczeń. Wierzyciel nie jest jednak bezbronny, ponieważ dysponuje różnymi prawnymi narzędziami obrony, w tym jednym z nich jakim jest instytucja tzw. skargi pauliańskiej.

Skarga pauliańska uregulowana jest w art. 527 – 534 Kodeksu cywilnego i generalnie stanowi ona powództwo (lub zarzut) o uznanie przez sąd danej czynności prawnej dłużnika za bezskuteczną wobec wierzyciela, ponieważ została ona dokonana z jego pokrzywdzeniem.

Kiedy można skorzystać ze skargi pauliańskiej?

Musi wystąpić łącznie co najmniej pięć poniższych przesłanek:

1. istnienie zaskarżalnej wierzytelności;

2. dokonanie przez dłużnika czynności prawnej;

3. czynność prawna została dokonana z pokrzywdzeniem wierzyciela;

4. dłużnik dokonał czynności prawnej ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela;

5. osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową na skutek czynności prawnej dokonanej z dłużnikiem;

Istnienie zaskarżalnej wierzytelności

Jedną z przesłanek możliwości skutecznego skorzystania ze skargi pauliańskiej jest istnienie wierzytelności – zarówno w chwili dokonania czynności krzywdzącej, jak i w chwili wytoczenia powództwa, aczkolwiek wymaganie istnienia wierzytelności w chwili dokonywania czynności jest nieco złagodzone przez treść art.530 kc, ponieważ można żądać ochrony na podstawie skargi pauliańskiej również wtedy, gdy dłużnik działał w zamiarze pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli. Wierzyciel musi wykazać przed sądem, że posiada wierzytelność wobec dłużnika, który dokonał kwestionowanej czynności prawnej. Ponadto, ponieważ sąd, wydając wyrok, bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art.316 §1 kpc) to konieczne jest, aby chroniona wierzytelność istniała także w momencie wyrokowania.

Żądając ochrony w ramach skargi pauliańskiej wierzyciel nie musi posiadać wierzytelności, która jest już stwierdzona tytułem wykonawczym (np. wyrokiem zasądzającym zaopatrzonym w klauzulę wykonalności) lub innym dokumentem. Właściwie to podlegająca ochronie pauliańskiej wierzytelność nie musi być ani wymagalna, ani nawet jej wysokość nie musi być jeszcze jednoznacznie określona (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 8 października 1998 r., II CKN 757/97).

Wskazać jednak trzeba, że w praktyce orzeczenie pauliańskie nie stanowi samoistnej podstawy egzekucji, ponieważ nie nadaje się na nie klauzuli wykonalności, dlatego wierzyciel i tak będzie musiał dysponować prawomocnym orzeczeniem zasądzającym swoją należność od dłużnika.

Wierzytelność będąca przedmiotem ochrony pauliańskiej a kierowana przeciwko osobie, która dokonała czynności prawnej objętej żądaniem ubezskutecznienia musi być też zaskarżalna, czyli nadawać się do dochodzenia jej przed sądem lub innym organem państwowym. Cechy zaskarżalności nie mają wszelkie tzw. zobowiązania naturalne, a więc np. zobowiązania przedawnione albo wynikające z hazardu organizowanego bez zezwolenia właściwego organu państwowego, zobowiązania o charakterze moralnym, itp.

Niezbędną przesłanką ochrony pauliańskiej jest też pieniężny charakter chronionej wierzytelności. Artykuł 527 kc nie ma zastosowania do wierzytelności niepieniężnych, jednak same zobowiązania pieniężne należy rozumieć sensu largo, a więc pod ochroną tej instytucji pozostają nie tylko takie zobowiązania, w których od początku świadczenie było określone w pieniądzu, lecz także zobowiązania o wartości pieniężnej, w których świadczenie początkowo polegało np. na przeniesieniu własności rzeczy, a dopiero wskutek jego niewykonania należy się wierzycielowi odszkodowanie.

Dokonanie przez dłużnika czynności prawnej

Ochroną pauliańską objęte są tylko rozporządzenia w drodze czynności prawnej. Inne działania dłużnika, choćby prowadzące do stanu jego niewypłacalności, nie będą stanowiły podstawy do zastosowania instytucji skargi pauliańskiej.

Jeżeli natomiast ustalimy już, że dłużnik dokonał czynności prawnej, to nie będzie miał znaczenia ani jej rodzaj (w tym np., czy jest to czynność jednostronna, dwustronna czy wielostronna), ani też sposób jej dokonania (wyraźny lub dorozumiany). Warunkiem sine qua non zastosowania ochrony pauliańskiej jest jednak przysparzający charakter tej czynności w tym sensie, że prowadzi ona do przysporzenia po stronie kontrahenta dłużnika (osoby trzeciej) – nabywa on prawo albo zostaje zwolniony z obowiązku, a więc z punktu widzenia samego dłużnika jest czynnością zobowiązującą, rozporządzającą lub zwalniającą.

Zaskarżeniu „akcją” pauliańską podlegają czynności prawne rozporządzające oraz zobowiązujące czynności o podwójnym skutku, takie, które od razu prowadzą do rozporządzenia; nie można natomiast zaskarżyć skargą pauliańską czynności wyłącznie zobowiązujących, a tym bardziej umowy przedwstępnej (tak m.in. SA w Katowicach w wyroku z 22.12.2016 r., I ACa 626/16).

Zaskarżenie czynności procesowych

W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że czynności procesowe stanowią niejako odmianę czynności prawnych, ponieważ albo same rodzą skutki prawne albo są przedsiębrane w celu ich wywołania. Oczywiście między czynnościami prawnymi sensu stricto a czynnościami procesowymi, wystepują odmienności związane z procesową naturą tych ostatnich (wyrok SN z 19.10.1995 r., III CRN 40/95). Powyższe prowadzi jednak do wniosku, że niektóre czynności procesowe, takie jak uznanie żądania pozwu, zrzeczenie się roszczenia oraz ugoda sądowa, mogą być zaskarżone skargą pauliańską.

Nie jest przy tym decydujące to, czy dana czynność mieści się w kategorii czynności procesowych czy materialnoprawnych, ale to czy oprócz skutków procesowych wywołuje ona również skutki materialnoprawne. Jeżeli bowiem czynność procesowa wywiera skutki materialnoprawne, które mieszczą się w zakresie normowania art. 527 i n. KC, to mogą one być kwestionowane w trybie skargi pauliańskiej (np. ugoda sądowa, której zawarcie doprowadziło do umorzenia postępowania). W innym razie możliwość ta jest wyłączona.

Kwestionowanie orzeczeń

Kwestionowanie konstytutywnych orzeczeń w trybie skargi pauliańskiej nie jest możliwe, ponieważ nie są one czynnościami prawnymi dłużnika. Nie oznacza to, że niektóre orzeczenia konstytutywne wyłączają jakąkolwiek formę akcji pauliańskiej. Orzecznictwo SN stworzyło możliwość pośredniego kwestionowania tych orzeczeń, np. w wyroku Sądu Najwyższego z 17 stycznia 2017 r. (IV CSK 194/16) uznano, że pomimo iż skutek prawny podziału majątku wynika bezpośrednio z orzeczenia, to jest on wyrazem zgodnej woli uczestników postępowania, a przedmiotem skargi nie jest orzeczenie sądu, ale ugoda lub zgodny wniosek o podział, stanowiące podstawę jego wydania.

Tym samym, fakt, że czynności dokonano w postępowaniu zakończonym orzeczeniem sądowym, nie musi stać na przeszkodzie uznaniu czynności za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela, o ile tylko zachodzą przesłanki określone w art. 527 KC.

Spełnienie świadczenia

Spełnienie świadczenia, gdy jest ono czynnością faktyczną, nie może być zaskarżone w trybie skargi pauliańskiej, ponieważ brak wtedy podstawowej przesłanki tej ochrony czyli czynności prawnej. Nawet jednak, gdy świadczenie charakter czynności prawnej posiada, skarga pauliańska jest, co do zasady, niedopuszczalna, ponieważ nie można czynić dłużnikowi zarzutu z tego że wypełnia swój obowiązek jakim jest spełnienie świadczenia. Dotyczy to jednak tylko takiej spłaty długu, która ściśle odpowiada zobowiązaniu zarówno pod względem rodzaju świadczenia, jak i sposobu oraz terminu spłaty.

Zaniechania

Kwestionowana w trybie pauliańskim może być tylko czynność prawna, której elementem koniecznym są oświadczenia woli stron. Z tego powodu w konkretnej sytuacji należy badać czy możliwa jest kwalifikacja danego zaniechania jako czynności prawnej. Jeżeli w zaniechaniu nie sposób dostrzec, złożonego choćby w sposób dorozumiany, oświadczenia woli konstytuującego „milczącą” czynność prawną, to nie można również w odniesieniu do takiego zaniechania zastosować ochrony pauliańskiej.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top